SIERPIEŃ Z UŚMIECHEM
Przeciągam się leniwie, gdy zza zasłony do pokoju wpadają promienie porannego słońca. Czas powitać nowy dzień, a przy okazji również nowy miesiąc. Bo oto mamy pierwszy weekend sierpnia.
Przede mną cztery tygodnie roku, które bardzo, bardzo lubię. Które smakują mi świeżymi owocami i pysznymi lodami, które wygrywają melodię wiatrem we włosach. Straszą niekiedy burzami, a w innych chwilach pozwalają rozkoszować się ciepłem na skórze.
Bardzo lubię tę specyficzną, sierpniową dojrzałość. To już nie są frywolne, czerwcowe radości z pierwszych podrygów lata, to już nie jest cieszenie się z najdłuższego dnia w roku. Sierpień widzę w myślach jako miesiąc bardziej dostojny, stabilny, pewny siebie. Rozdający karty lata stabilną ręką i zachęcający, by z tych kart korzystać w pełni, bo następny miesiąc będzie już stopniowym przejściem w jesień.
Cieszę się, sierpniu, że przyszedłeś! I mam zamiar napisać cię dla siebie z uśmiechem, jak niezmiennie co roku. W jaki sposób to robię? Zerknijcie na przygotowane przez mnie plansze.







Pięknie napisane. 🌞 Sierpień rzeczywiście ma w sobie tę wyjątkową dojrzałość i spokój. Niech będzie pełen uśmiechu, pięknych chwil i dobrych wspomnień. 💛
OdpowiedzUsuńja nie przepadam za latem ... wyjątkowo nie lubię upałów, a tu kolejna fala nadchodzi ...
OdpowiedzUsuńJa za to lubię i lato i sierpień choć nie przepadam za temperaturami 30 + . Bardzo mądre teksty i ładne grafiki.
OdpowiedzUsuńJa już jakbym gdzieś tu nadchodzącą jesień wyczuwała. Dobrze że uśmiech Cię nie opuszcza
OdpowiedzUsuńTrzeba przyznać, że pięknie napisałaś te pocztówki o sierpniu, też wolałabym, żeby sierpień był mój i ciepły jak prawdziwe lato :-)
OdpowiedzUsuń