SZÓSTE URODZINY BLOGA PISANE Z UŚMIECHEM!
Piszę z uśmiechem już 6 lat! 😳😍🔥 Sześć! Patrzę na tę cyfrę i nie do końca jestem w stanie objąć rozumem, co ona oznacza i ile się za nią kryje. Ile napisanych tekstów, zrobionych zdjęć, stworzonych publikacji, ile przeczytanych książek, ile nowej wiedzy, i przede wszystkim ile poznanych ludzi, przeżytych spotkań, odkrytych dróg.
A to wszystko wydarzyło się dzięki mojej pasji i pragnieniu, by ją rozwijać. Tak bardzo chciałam pisać i tak bardzo chciałam mieć do tego warunki, że w końcu właśnie sześć lat temu postawiłam na stworzenie sobie samej przestrzeni do realizacji tej cząstki mnie. W dalszej części wpisu opowiadam, w jakich warunkach powstał blog, nie zabraknie też podziękowań dla Was, moich wspaniałych Czytelników. Zapraszam do lektury!
Kiedy 5 kwietnia 2020 roku z ekscytacją wypuszczałam w internetowy świat pierwszy wpis pod szyldem Pisane z uśmiechem, jeszcze nie wiedziałam, że tak naprawdę otwieram samą siebie nie tylko na ten wirtualny świat, ale i na tyle rożnych możliwości. Że właśnie uchylam sobie drzwi do spełnienia marzeń i przeżywania wyjątkowych chwil.
Po takim czasie nie boję się przyznać, że tamta decyzja była dla mnie bezgranicznie dobra.
Pisane z uśmiechem w pewien sposób mnie uratowało.
Noszę ciągle w sercu wspomnienie tamtej mnie, którą byłam w pierwszych tygodniach i miesiącach 2020 roku - tonącą w smutku i jednocześnie próbującą wydostać się na brzeg. Błądziłam, na jeden krok do przodu robiłam trzy do tyłu, ale właśnie - wkładałam mnóstwo siły i determinacji w każdy ten mały kroczek stawiany przed siebie. Bardzo starałam się wierzyć, że warto, i że jeszcze będę kiedyś oddychać pełną piersią. Próbowałam.
Jakby jednak mało było mi osobistych problemów, to wszechświat zdawał się nie ułatwiać. Wszyscy chyba pamiętamy, co się zadziało w marcu 2020. Ograniczenia w wyjściach z domu, zamknięte różne miejsca, instytucje.
Co często mówi się do ludzi przytłoczonych trudnymi sytuacjami? "Wyjdź do ludzi, wyjdź z domu, idź do kina, do kawiarni, na tańce, na fitness". A wtedy to wszystko było zwyczajnie niemożliwe. Chciałam tego, ale nie mogłam. Dodając do tego całą atmosferę dziwności i niepokoju... Ten czas był dla mnie abstrakcyjny i trudny jak chyba żaden wcześniej.
A jednak udało mi się wśród chmur złowić dla siebie słońce. Tym słońcem był projekt Pisane z uśmiechem. O blogu myślałam od dawna, ale dopiero wtedy poczułam energię do tego, by myślenie przekuć w konkretne działanie. I dzisiaj mogę sobie za to szczerze podziękować! Hej, dziewczyno, dobrze Ci się to udało!
Blog i social media stały się dla mnie fantastyczną przestrzenią do wyrażania siebie. Jak wiele przez te lata doświadczyłam właśnie dzięki blogowaniu! Jestem niezmiernie wdzięczna za wszystkie niesamowite momenty, które w tym czasie przeżyłam. Za symptyczne znajomości, które pięknie pokazują, że internet naprawdę łączy ludzi. Za udział w ciekawych eventach, za możliwość promowania czytelnictwa i wszystkie świetne projekty z tym związane. To dla mnie cudowna przygoda!
Blogowanie daje mi odwagę, daje mi radość i spełnienie. Pozwala poznawać nowych ludzi, nowe miejsca, nowe książki. Ale również poznawać lepiej samą siebie. Pozwala mi budować poczucie własnej wartości. Dzielić się tym, co dla mnie ważne; dzielić się refleksjami, zarażać dobrą energią, uśmiechem i motywacją. I to już od sześciu lat! Jeeeeej! 🔥😁
Może nie jest tu idealnie, super profesjonalnie, ale jest autentycznie, szczerze, z pasją i ogromnym sercem! ❤️ W każdym wpisie zostawiam cząstkę swojej energii.
Dziękuję, że w tym ze mną jesteście! ❤️ Że czytacie moje publikacje i odnajdujecie w nich coś dla siebie. To dla mnie jako twórczyni największe szczęście. Każdy komentarz, wiadomość, reakcja z Waszej strony to dla mnie sygnał, że Pisane z uśmiechem na sens nie tylko dla mnie. Dziękuję!
To cudowne, że to, co zaczynałam sama przed komputerem, połączyło mnie z tyloma ludźmi 😍❤️❤️❤️
I do zobaczenia w kolejnych publikacjach, pisanych - oczywiście - z uśmiechem 😊





Komentarze
Prześlij komentarz
Witam Cię na moim blogu! Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz ślad po sobie w postaci komentarza.