ZAPISANE W SERCU

Kwiecień w wyzwaniu #readchristie2026, w którym z przyjemnością biorę udział, upłynął pod hasłem "Beloved in your collections" - czyli ukochany tytuł z naszej kolekcji. Długo zastanawiałam się nad tym, który tytuł wybrać do tej kategorii, ponieważ ulubionych książek Agathy Christie mam kilka i każda z nich zajmuje honorowe miejsce w moim czytelniczym sercu ❤️ I właśnie to serce szepnęła do mnie, by jako taką ukochaną powieść wyróżnić tym razem "Śmierć na Nilu" ❤️  Nieprzypadkowo, bowiem dawno, dawno temu... 

Zapraszam do lektury dalszej części wpisu!


Jest rok 2003, trwają wakacje. Trzynastoletnia ja właśnie zetknęła się pierwszy raz z twórczością Agathy Christie i jest głodna poznawania kolejnych jej książkek. Jadę spędzić ostatnie letnie dni u cioci, siostry mojej babci. Kiedy opowiadam cioci o moim literackim odkryciu, ta zabiera mnie na strych, przed pokaźny regał wypełniony po brzegi książkami. Wyławia stamtąd wysłużony egzemplarz pewnego kryminału, wręczając mi go ze słowami "od teraz jest twój" 🥰 

Zbiegam z ekscytacją po schodach i znajduję miejsce w ogrodzie, na wygodnej huśtawce. Słońce przyjemnie ogrzewa mi twarz, gdy otwieram książkę i zaczynam czytać. Nic więcej na tamten moment do szczęścia nie potrzebuję. 

Fabuła porywa mnie od razu, trafiam bowiem do Egiptu, do którego podróż już wtedy jest moim marzeniem. Rejs po Nilu, świątynia Abu Simbel, gorący klimat - całe tło akcji kupuje mnie bez reszty. Ale to zaledwie ułamek zachwytu - całą niebagatelną resztę robi doskonale skrojona fabuła, łączącą inteligentną, zaskakującą intrygę kryminalną z precyzyjną warstwą obyczajowo-psychologiczną. A to wszystko ubrane w żywe dialogi i świetnie skrojone, charakterne postacie. Jest wśród nich wspaniały Herkules Poirot, który serwuje czytelnikom znakomitą mowę końcową, szczegółową i wyczerpującą, prowadzącą do jakże satysfakcjonującego rozwiązania, obnażającego słabości ludzkiej natury. 

Czytam z wypiekami na twarzy, i jeszcze wtedy nie wiem, że właśnie poznaję historię, do której będę przez kolejne lata często wracać, i równie często polecać ją innym jako dobry pomysł na początek przygody z Christie. Bo to jest Christie w najlepszej formie! 


Jeszcze wtedy nie wiem, że gdy cioci nie będzie już tutaj z nami, to właśnie to wspomnienie stanie się dla mnie jednym z wielu najpiękniejszych, strzegących pamięci prosto w sercu ❤️ I za każdym razem, gdy będę ponownie wsiadać na statek Karnak, by wraz z bohaterami raz jeszcze wyruszyć w podróż po Nilu, będę czuć tamte promienie słońca i tamto jedyne w swoim rodzaju poczucie beztroski, ekscytacji i przeżywania najlepszej przygody. 


Tym wyjątkowym kryminałem była oczywiście "Śmierć na Nilu" ❤️

Przeczytaj również: 


A Wy macie takie ulubione książki? Takie, która są Wam wyjątkowo bliskie lub macie z nimk piękne wspomnienia? Chętnie poznam tytuły 😊








Komentarze

instagram @pisanezusmiechem