DUMNA Z SIEBIE

Zapraszam na bardzo spontaniczny wpis, który zrodził się w mojej głowie pod wpływem rozmów z koleżankami, bo te rozmowy nasunęły mi pewne wspomnienie. Najpierw opublikowałam go na moich social mediach (jeśli mnie tam jeszcze nie śledzisz, to zapraszam), ale chcę go mieć również i w tym miejscu, bo ten blog to takie serce mojej internetowej działalności ❤️

Ale do rzeczy! BYWASZ DUMNA Z SIEBIE? 

Bo ja się dzisiaj tak poczułam i powiem Wam - to cudowne uczucie! ❤



Wróciłam myślami do pewnych wydarzeń z przeszłości, czytając swoje stare zapiski, konwersacje na komunikatorach. Zakurzone upływem czasu, dzisiaj na nowo wybrzmiały w mojej głowie, wykrzykując tamte emocje. To było trochę jak spotkanie z sobą samą z przeszłości - dałam głos tamtej Asi z jej ówczesnymi bolączkami, problemami, nastawieniem. Zobaczyłam, czego się wtedy bałam, jakim tokiem podążały wtedy moje myśli, co zaprzątało moją uwagę i o czym wówczas myślałam, że muszę to zrobić, ale nie wiem, czy będę w stanie, bo to tak bardzo, bardzo trudne... 


I wiecie co jest najlepsze, a jednocześnie co mnie mocno zaskoczyło, bo w sumie nie zastanawiam się nad tym jakoś na co dzień? 🤔 


Otóż to, że... UDAŁO MI SIĘ!  Podnoszę dzisiaj głowę znad tego komunikatora, znad tych zmartwień i trosk Asi z przeszłości, i uśmiecham się szeroko, mówiąc do siebie:  DAŁAŚ RADĘ, DZIEWCZYNO! 💪💪💪❤️



Wiem dobrze, jak wyboistymi drogami prowadzi życie, jak potrafi być smutno i ciężko. Ile strat można przeżywać, zawiedzionych nadziei, bolesnych rozczarowań, utraty czegoś, co ważne i bliskie. 


Tym bardziej więc myślę dzisiaj o sobie z dumą i czułością, że udaje mi się tworzyć swoje życie na nowo, dzień po dniu, cieszyć się tym, co mam, być dużo bardziej świadoma siebie, swojej wartości i swoich potrzeb ❤️ Akceptować pewne rzeczy, a inne, których nie mam zamiaru akceptować - bez żalu żegnać. Być dla siebie samej życzliwą przyjaciółką, a nie wiecznym krytykiem.


Staram się kierować dobrą energią, a moja pewność siebie wiele zyskała. Żyję #tuiteraz, bez spiny, po swojemu, nie dmucham balonika z oczekiwaniami🎈i nie ścigam się o żadne medale.


Wiem, że nieraz będę się potykać,  będą przeszkody czy zwątpienie - to jest NORMALNE!

 Ale wiem też, że po burzach wychodzi słońce, a ja jestem silniejsza, niż mi się kiedyś wydawało💪i czasami coś, co sceptycznie uważam za mało realne, może się ziścić dzięki moim działaniom😊




I cieszę się, że mogłam ten post napisać, czuć te uczucia, czuć te słowa całą sobą. Bo wierzcie mi - kiedyś bym nie mogła. 

Komentarze

  1. Życie nie jest usłane różami, problemy zawsze mogą się zdarzyć. Warto wierzyć, że nie ma w życiu przeszkód, których nie można pokonać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tę walkę z losem, który lubi rzucać mi kłody pod nogi, między innymi dzięki niej czuję intensywność życia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane! Coś w tym jest, że poprzez takie wydarzenia czuje się intensywność życia

      Usuń
  3. bywam dumna z siebie, ale też ciężko na to pracuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie ♡
    Piękny wpis, bije od niego cudowna energia! życie nie jest proste, bywa smutne, okrutne ale ma tyle pięknych stron że wynagradza wszystko co złe. Trzeba tylko się otworzyć i zobaczyć ile codziennie daje nam los :)
    Ja zawsze jestem z siebie dumna. Kiedyś miałam z tym problem, ale teraz...
    Nigdy bym w siebie nie zwątpiła :)
    Cudowny wpis, pełen inspiracji i motywacji! Takimi słowami dodaje się siły! :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za Twój komentarz i miłe słowa, cieszę się, że mój tekst tak przypadł Ci do gustu i wywołał pozytywne emocje! ❤️ I cieszę się też, że osiągnęłaś taki stan ducha, o jakim piszesz ❤️

      Usuń
  5. Ja często staram się sobie przypominać o wszystkim co mi się udało.. i jestem z siebie bardzo dumna :) Czasami człowiek czuje że żyje, dopiero tracąc grunt pod nogami.. a im bardziej nas życie doświadczy - tym bardziej sobie uświadamiamy jak wiele jesteśmy w stanie znieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno warto spojrzeć na to co było i co jest i docenić zmianę.

    OdpowiedzUsuń
  7. To ważne, aby o wspomnieniach myśleć z dumą i wdzięcznością. Nawet, gdy są bolesne i trudne niosą wartość...Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy o wspomnieniach myślę z dumą? Nie zawsze, to złożony temat. Ale fakt, każde przeżycie czegoś uczy 💪

      Usuń
  8. Uczucie dumy jest bardzo fajne. Cieszę się, że mogłaś ten post napisać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak,bywam dumna z siebie i kiedyś każdy sukces kwitowałam krótkim "udało się" - a teraz nabrałam pewności,że po prostu sama na to zapracowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to mi chodziło! Za tym udaniem się stoi nie mniej, nie więcej, tylko nasza własną praca ❤️🙂

      Usuń
  10. O tak. Im jestem starsza tym jestem bardziej z siebie dumna i ogólnie zadowolona z życia. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem dumna z tego, że jesteś dumna z siebie! Serio! Im więcej ludzi uwierzy w swoją wartość, im więcej będziemy doceniać sami siebie, tym świat będzie się stawał lepszym miejscem: domem szczęśliwych ludzi.
    Każdy ma lepsze i gorsze dni, każdemu może powinąć się noga, ale kurczę: póki człowiek walczy, jest zwycięzcą. Doceniajmy swoje małe sukcesy, dostrzegajmy to, ile już udało nam się osiągnąć. Bądźmy dla siebie dobrzy.
    Świetny wpis❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za Twoje słowa! Bardzo też podoba mi się to, co piszesz o świecie jako domie szczęśliwych ludzi.

      Usuń
    2. 💜 bo ja naprawdę wierzę w piękny świat i w ludzi też :)

      Usuń
  12. Ale się cieszę! Razem z Tobą :-) Ja też mam wrażenie, ze teraz jestem ciut silniejsza niż jeszcze kilka lat temu. A przynajmniej tak mi się wydaje... Wydaje mi się, że poczucie mocy jest wprost proporcjonalne do liczby pokonanych przeciwności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo! I faktycznie, masz rację, przebyte trudności przekładają się na poczucie mocy

      Usuń
  13. Cieszę się, że dałaś radę. Oj Asiu, żebyś wiedziała jakie podsumowanie zrobiłam ostatnio.. Wyszło mi dałaś radę. Tak jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I cieszę się, że u Ciebie również taki pozytywny wynik podsumowania! ❤️

      Usuń

Prześlij komentarz

Witam Cię na moim blogu! Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz ślad po sobie w postaci komentarza.

instagram @pisanezusmiechem