HAPPY BIRTHDAY TO ME! 36

Trzydzieste szóste ... czyli osiemnastka osiemnastki 🤯🙈😁 
Pamiętam, że na tamte urodziny czekałam bardzo mocno, wszak miały być takie inne: ważne i wyjątkowe 😉 To miała być ta magiczna granica, po której owszem, dalej będę nastolatką na co dzień uczącą się w liceum, ale w portfelu będzie błyszczał dowód osobisty, będę mogła chodzić na wybory i robić inne "dorosłe" rzeczy, bo przecież oficjalnie uzyskałam status życiowy "pełnoletnia". 
Teraz mam wrażenie, że ledwie mrugnęłam okiem, a ta moja pełnoletność właśnie sama stała się pełnoletnia 🙃 



Minęło to tak szybko, a jednocześnie wydarzyło się tak wiele! 

Patrzę dziś z radością i czułością na tę Asię, która dotarła aż do takiego etapu. Przeszła drogę z pełnej kompleksów młodziutkiej dziewczyny do lubiącej siebie i swoje życie kobiety ❤️ 

Osiemnaście lat zbierania różnych doświadczeń, realizowania celów, przeżywania wydarzeń, zawierania znajomości, rozwijania pasji. Funkcjonowania w tym dziwnym nieraz świecie w poszanowaniu własnych zasad, z dobrym sercem, empatią i wrażliwością, z uśmiechem dla siebie i drugiego człowieka. Uczenia się siebie i pracy nad sobą, choćby w kwestii nauki asertywności, pewności siebie, poczucia własnej wartości, nieprzejmowania się opinią innych. Radzenia sobie z problemami i pogodzenia z tym, że życie nie zawsze ma dla mnie scenariusz, jaki sobie kiedyś wymarzyłam, ale to nie znaczy, że w tym rzeczywistym scenariuszu nie mogę odnaleźć szczęścia ❤️ 

Wykonałam kawał porządnej roboty! 

36! Dobrze się czuję w tej skórze 😊 





To dla mnie moment docenienia i wdzięczności, ale również pewnej refleksji i przewartościowania. Jeszcze sama nie wiem, dokąd mnie zaprowadzi, ale jestem otwarta i chętna do dalszej drogi. 

Próbuję wsłuchać się w siebie. Rozpoznać, jakie potrzeby wymagają zaopiekowania. Dać sobie przestrzeń na to, co przez ostatnie tygodnie gdzieś się we mnie tli. Chciałabym rozpalić pewien ogień. Chciałabym się rozwijać. Patrzę do przodu. Może trochę ramiona bolą od różnych ciężarów, ale zapału mi nie brakuje. 

Urodziny zawsze są dla mnie momentem, kiedy energia dostaje szczególnej mocy. Pięknie łączy się to z wiosną, która dopiero co nadeszła, a której dzieckiem jestem - lubię tak o sobie myśleć. Mam wiosnę zapisaną w genach, w krwiobiegu. Wraz z przyjściem nowej pory roku zapraszam ją również do mojego serca. Chcę się cieszyć, chcę mieć nadzieję, chcę rozkwitać - w swoim tempie i na swoich warunkach. 

Wypatruję słońca, ale pamiętam, że największe słońce noszę sama w sobie. I tego się trzymam. 

Chcę być dalej wierna swoim wartościom i dalej potrafić cieszyć się z drobiazgów. Chcę szukać pozytywów w codzienności.

 I z takim nastawieniem idę dalej, bo wybieram przeżywanie życia - każdego pojedynczego dnia ❤️










Komentarze

  1. Wszystkiego co najlepsze. Spełnienia marzeń z okazji osiemnastki, osiemnastki.

    OdpowiedzUsuń
  2. 100 lat! Tak trzymaj. Duuuużo zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Witam Cię na moim blogu! Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz ślad po sobie w postaci komentarza.

instagram @pisanezusmiechem