HELLO SUMMER

Pierwszy dzień lata! Piszę te słowa z radością, choć po prawdzie z biegiem lat uświadomiłam sobie, że jednak jestem bardziej team wiosna i jesień - a raczej lubię lato, ale... nie lubię upałów 😉



Bardzo lubię słoneczną aurę i ciepło, ale do pewnej granicy. Mój komfort zaczyna rozpływać się w temperaturze powyżej 25 stopni, a powyżej 30 jest już tylko odległym wspomnieniem. Jeszcze co innego, gdy akurat trafiam z taką pogodą przy urlopie, najlepiej gdzieś nad wodą - wtedy można to ograć i odczucia są inne. Ale gdy trzeba wykonywać codzienne aktywności, na czele ze skupieniem w pracy czy dojazdem do tejże pracy w autobusie bez klimatyzacji, to... Chyba nie muszę szerzej tłumaczyć 😉

Wiem, że są osoby, które w takich temperaturach czują się jak ryba w wodzie - cóż, pozytywnie wam zazdroszczę, bo ten brak komfortu w upały i fizyczne dolegliwości to serio nie jest nic fajnego 😉 Ale tak już mam.

Tylko zobaczcie - ten wpis wcale nie ma na celu marudzenia. Zaczęłam go przecież od wyrażenia radości z przyjścia lata 🙂 Bo to jest właśnie moje podejście: z każdej pory roku staram się wycisnąć coś pozytywnego, a lato - oprócz tych niefortunnych upałów - ma dla mnie takich pozytywów całe mnóstwo 😍 Długie dni; słoneczko; sezonowe owoce i warzywa; lody; grille; czytanie książek w plenerze; lekkość w garderobie, bez ubierania się w dziesięć warstw i czapek; spacery po własnym mieście albo (mój faworyt) brzegiem morza ❤️

Możliwości jest dużo, proszę więc tylko o siłę i zdrowie na te upały, a resztę ogarnę 😉 Witam zatem latko z - a jakże - uśmiechem, i cieszę się na celebrowanie tego czasu! 🌞


Was również do tego zachęcam, przy czym pamiętajcie, że... nic nie musicie! Lato ma być dla Was, po Waszemu, a nie według tego, co modne albo oczekiwane przez innych. Wiecie, gdzie jest miejsce takich oczekiwań, prawda? 😉 Nie trzeba być ani super hiper produktywnym, ani robić stu rzeczy, ani spędzać na siłę czasu na świeżym powietrzu, jeśli się nie ma na to ochoty. Włączmy na luz - tylko tyle i aż tyle 😊


Mam tutaj miłośników lata? A może tak jak ja - lubicoe lato, ale nie upały? 






Komentarze

  1. Ja też nie lubię upałów. Męczą mnie strasznie i ani trochę się nimi nie cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham lato i słońce, chodzę na baterie słoneczne, ale powyżej 35 w cieniu to ciut za dużo

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię upałów, chyba, że jestem nad morzem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Witam Cię na moim blogu! Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz ślad po sobie w postaci komentarza.

instagram @pisanezusmiechem