HAPPY BIRTHDAY TO ME! 34

Gdy byłam dzieckiem, czekałam na ten dzień z ekscytacją. Dzisiaj przeżywam go zupełnie inaczej, ale ta ekscytacja wciąż pozostała - ma tylko trochę inny wymiar. Teraz jest to głębsza, bardziej świadoma radość z powodu tego, że... po prostu jestem. Mogę przeżyć ten dzień, mogę przeżywać moje życie. I o tym przypomina mi 22 marca, czyli rocznica tego, gdy to wszystko się zaczęło. Dzisiaj moje urodziny! Hej, dziewczyno, masz 34 lata i do twarzy Ci z tą liczbą!



Usłyszałam ostatnio pytanie, jak się czuję z perspektywą tych zbliżających się urodzin i świadomością, że jestem starsza o kolejny rok. I wiecie, co mnie szczerze zdziwiło? To, że moją pierwszą myślą nie był wcale lament pod tytułem "to straszne, starzeję się!". Pierwszą moją myślą było: czuję się dobrze. Czuję się komfortowo. 

Wiele mi to mówi o tym, w jakim jestem teraz miejscu, jeśli chodzi o samoświadomość. 

Nie będę ściemniać - kiedyś inaczej wyobrażałam sobie swoje życie w wieku 34 lat. Ale czy byłoby lepsze? Nie wiem i się nie dowiem, bo to byłaby jakaś alternatywna wersja Asi i jej życia, a ta realna wersja jest tutaj, w tym miejscu. I ja wolę skupić się na tej wersji rzeczywistej, niż wyimaginowanej fantazji. 

Wiem dobrze, że czas upływa, że się go nie cofnie, że pewne sprawy minęły, a inne nie miały szansy się zmaterializować. Wiem też, że świat czasami potrafi nam rzucić kłody pod nogi, a ludzie potrafią zawieść. Wiem po sobie, ile bólu przeżyłam przez te wszystkie moje lata na trzeciej planecie od Słońca. Ja to wszystko wiem, a te różne elementy, doświadczenia, straty i smutki budowały mnie, podobnie jak dobre chwile. 

Moim sukcesem jest natomiast to, że dziś potrafię nie dać się zdominować temu wszystkiemu. Nie pozwalać na to, by krzywe akcje z przeszłości czy niespełnione marzenia decydowały o moim życiu tu i teraz. Piszę swoje kolejne rozdziały, bo tego chcę; bo kocham życie i chcę coś z niego jeszcze wycisnąć. Bardzo doceniam, że wciąż to mogę



Czuję, że w minionych dwunastu miesiącach, jakie minęły od tych dość trudnych dla mnie, 33 urodzin, poukładałam sobie mnóstwo kwestii w głowie, co dało mi cudowne poczucie spokoju. 

Czuję się dobrze w swojej skórze i w realiach, w jakich żyję. Coraz mniej się dopasowuję, a coraz swobodniej działam tak, jak mi najbardziej w duszy gra. 

Mam sporo pomysłów, mam swoje marzenia - będę dążyć do ich realizacji, po swojemu.

Mam świetnych ludzi rozsianych przy drodze, którą idę - będę starać się dalej być dla nich tak, jak oni są dla mnie ❤️ Jestem wdzięczna za wszystkie sprawdzone, serdeczne relacje i mam zamiar je pielęgnować.

Mam w sobie mnóstwo ciepła - będę starać się wysyłać je w świat, ale i dla siebie samej, troszcząc się o siebie jak o najlepszą przyjaciółkę.

I właśnie tak, jak do przyjaciółki, tak mówię dziś do siebie: 

Jesteś wspaniała!

Lubię Cię!

Kocham Cię!

Jesteś ze mną bezpieczna, zaopiekuję się Tobą.

Zasługujesz na dobro.

Nie wątp w swoją wartość.

Nie trać czasu na ludzi, którzy Cię nie szanują.

Nie przejmuj się tym, na co nie masz wpływu.

Nie porównuj się do innych.

Rób to, co kochasz.

Rozkwitaj, ale bez presji - na własnych warunkach.

I tak po prostu, najzwyczajniej w świecie... Dobrze, że jesteś!

Wszystkiego najlepszego!



Komentarze

  1. Ciężko przeżyłam trzydziestkę, zdałam sobie wówczas sprawę z mojej dorosłości, ale później każde urodziny traktowałam jako prezent od losu, dziś śmieję się z metryki, liczy się młodość duszy. Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, młodość duszy jest bardzo ważna. Ja wciąż czuję się na naście lat.

      Usuń
  2. Wszystkiego Najlepszego! Samych radości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dziecko też bardzo czekałam na urodziny. Po osiemnastce z każdym rokiem coraz mniej, ale to zawsze miłe święto. Wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz fantastyczne podejście do siebie i życia i z pewnością zarażasz tym innych.Takich ludzi jest mało....nie zatrac tego 😀ps.po 30stce xzlowiek zaczyna inaczej patrzeć na siebie i świat wiem coś o Tym pozdrawiam Monika.F

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak trzymaj! Realizuj swoje marzenia. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu, piękny wpis <3 Spełniania kolejnych marzeń i żucia pełnego uśmiechu

    OdpowiedzUsuń
  7. Samych radości i jeszcze wiecej powodów do uśmiechu! Widzę że twardo stąpasz po ziemi ale z uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  8. 100 lat, 100 lat niech żyje nam! Asiu, wszystkiego co najlepsze: tego cudownego optymizmu, wiary w siebie, radości, zdrowia i spełnienia wszystkich marzeń 🥰 bardzo lubię twoje wpisy, naprawdę emanuje z nich ciepło i uśmiech 🤗

    OdpowiedzUsuń
  9. No to wszystkiego najlepszego !!! To tylko liczba i faktycznie nie ma się co nad nią rozwodzić. Najważniejsze jest dobre samopoczucie i zdrowie, a tego Ci życzę

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy przeżyty rok czegoś uczy. Pocieszające jest to, że z wiekiem przychodzi większy spokój i dystans. Gosia B.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Witam Cię na moim blogu! Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz ślad po sobie w postaci komentarza.

instagram @pisanezusmiechem